Załóż bloga Zaloguj się



search
calendar
« Lipiec 2018 »
Nd Pn Wt Śr Cz Pt Sb
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
ostatnio...
Kategorie
Linki
archiwum
Tagi
Syndicate
Credits
LifeType IE7 XHTML CSS Firefox

nie ma

2011-08-08 @ 21:40 in Kategoria główna

potrzebuję Cię chociaz jestes tak daleko...
tęsknie nawet jesli Ty nie...
czasem płaczę i wtedy chciałabym przytulic się własnie do Ciebie...
myślę o Tobie chciaż wiem że Ty juz o mnie zapomniałes...
chce do Ciebie pobiec ale nie mogę...
i tak cholernie Cie nienawidzę za to że jesteś w mojej głowie i nie mogę Cię stamtąd wyrzucic,
za to że nie ma nikogo lepszego od Ciebie.

 

http://www.youtube.com/watch?v=Im_ZVNX1QZM 

słońce

2011-05-25 @ 14:00 in Kategoria główna

no to mamy maj :D jestem po maturze, zdać zdałam tylko pytanie jest jak :) no rozszerzenia z matmy nie zdałam, jestem pewna. Zadania kosmos :D no ale trudno, za rok mam nadzieję poprawię, bo na studia nie mam się co pchać w tym roku, wsyd jeden wielki... jeszcze czekaja mnie zawodowe ale to się da, mam nadzięję, musiałabym zaczą się uczyć ale wiadomo jak to jest... się nie chce. Mam kolejne dziecko, moja najstarsza siostra urodziła tydzień temu.
a ogólnie to jestem przeziębiona i starsznie mnie to męczy... masakra.
cały dzień siedze w domu i trace czas :D niedługo znowu jade na truskawki... na stare śmieci :) ale już nie bedzie to samo, zawsze z reszta jest inaczej :) takie so zasady :P

łooooo

2011-04-14 @ 20:55 in Kategoria główna

długo mnie tu nie było, baaardzo długo. ostatnio pisałam w grudniu, a juz kwiecien, za 2 tyg kończe szkołę, potem matura, egzaminy, ja pindole... czas leci, Julia bedzie miała 26 kwietnia 2 lata. szur mały :) broi za dwóch ale jest kochana. 
na razie nie ułożyłam sobie jeszcze czasu z nikim, tak jakos :) ale to nic :) już wiosna, super co? i skończe szkołe, ucieknę stąd i odpoczne :) taki mam plan, mam nadzieje ze mi wyjdzie :) to się da 

!

2010-12-02 @ 21:46 in Kategoria główna

"I uspokoi każdy nerw, zabawnie pomarszczy dłonie,
A kiedy zaśniesz wiernie będzie przy Twym łóżku stać"

ZABIJCIE MNIE !!! oddam duszę i serce w dobre ręce, za darmo, tylko weście je ode mnie, żebym nic nie czuła !!!

zima

2010-11-30 @ 15:52 in Kategoria główna

wróciłam do domu, nikogo jeszcze nie ma, w szkole nie byłam... nie usiedziałabym, wszystko mnie boli i nic mi sie nie chce, nie nawidzę tego czasu... wstaje, chodze i kładę sie spac zmęczona, nie mam na nic ochoty. chciałabym tyle zrobic ale po prostu mi sie nie chce... przesilenie zimowe? raczej nie :) jak juz to całoroczne... najgorsze jest to ze nie umiem tego zmienic... nie mam motywacji. niby nic takiego nie robie ale nie mam czasu dla siebie, a jak go mam to siedze przed kompem albo spie.
nie chce mi sie nigdzie wychodzic a kiedys nieusiedziałabym w domu. taka kicha... wszystko super a jednak zjebanie. jakoś to będzie... tęsknie.

ktoś jest a później Go nie ma... :(

2010-11-21 @ 18:40 in Kategoria główna

przed chwilą skończyłam rozmowę z P.... zakończyliśmy nasz związek... tak bardzo chciałam zeby powiedział "nie, D.., damy radę"... chciałam zeby ta chwila trwała wiecznie, dzwięk jego głosu...
skończyło się!!! niech to szlak... 

czekam

2010-10-31 @ 10:37 in Kategoria główna

to był prawie koniec mojego związku z Patrykiem... zaczęło sie od tego że powiedziałam mu, że wkurza mnie jego milczenie, irytuje brak odpowiedzi na moje pytania. powiedział mi ze starał się zmienic ale nie umie i sie nie dogadamy w tej kwestii. zaproponowałam przerwę, kolezeństwo na jakiś czas, zeby zajął się sobą, swoim zdrowiem, Stwierdził że nie umie być kolegą dla osoby która kocha... że albo zostajemy razem i się męczymy albo rozstajemy sie na dobre... wszystko oczywiście przez smsy... jak dzieci... nie mogłam do Niego wczoraj jechac chociaż zamierzałam, prędzej rozmawiałam z mamą, powiedziała zebym dała trochę czasu... no i doładowałam konto bo nie będę o moim związku pisała przez smsy... dzwoniłam, nie odbierał, napisał mi z wyrzutem, że GO obudzłam, że nie ma ochoty, odwagi i siły na rozmowę i to co miał do powiedzenia to już napisał. Wkurzył mnie. napisałam mu ze niech zachowa sie jak mezczyzna i niech ma odwage chociaz przez rozmowe telefoniczną powiedziec mi ze to koniec, i tak bedziemy musieli o tym pogadac, a im szybciej tym lepiej. nic nie odpisał... jak zwykle...
pisałam z przyjaciółką o tym, powiedziała że powinnam na razie dać spokój, niech wydobrzeje, że na razie myśli o sobie. I powinnam dac mu czas...
przyznałam jej racje... bo właściwie ją ma... Pat jest teraz po wypadku, ma prawdopodobnie zerwane więzadała w kolanie, na zajęcia nie chodzi bo nie dałby rady usiedzieć, napisałam Mu zebysmy przelozyli ten temat na kiedy indziej, że jesteśmy tym wszystkim juz zmęczeni, ze ja tez nie chce byc dla Niego tylko koleznką i musze zrozumiec ze po wypadku ma inne sprawy na głowie oprócz mnie. zero odpowiedzi...
z jednej strony chciałabym to już zakończyć, bo nie wiem jak długo dam radę znowu udawać, że jest wszystko super skoro nie jest bo Pat wgl ze mną nie rozmawia. Dla Niego odzywanie sie jednym sms'em na dwa lub trzy dni to jest normalne nawet jeśli widujemy sie tak rzadko... Gdybyśmy widywali sie np co dwa dni i by nie pisał to spoko, nie czepiałabym się...
Nie ma Go kiedy jest mi potrzebny. nie mogę na Niego liczyc bo ciągle myślę ze zawracam mu głowę...
z drugiej strony nie chce tego kończyć bo wiem jak bardzo bede tego żałowała... że zostawie GO w nieodpowiednim momencie, bo jest mu ciężko a ja z byle powodu zakończyłam nasz związek... że powinnam Go wspierać a nie stroić fochy...
Nasze realcje się popsuły... może przeze mnie... czuję się winna chociaż to On powinien, bo mnie do tego zmusił swoim zachowaniem. po 6 tygodniach jak do Patryka pojechałam, nie miał mi właściwie nic do powiedzenia... więcej rozmawiałam z Jego mamą... to strasznie boli jak wiem że bardziej Jego rodzina chce zebym przyjechała niż On...
Ciągle mam nadzieję że jak bedzie juz Mu lepiej to wkońcu zauwazy to jak bardzo sie dla Niego staram, jak bardzo GO kocham i doceni to... bo jakbym miała wszystko w dupie to przeciez zostawiłabym Go, bo po co mam być z człowiekiem, który nie ma dla mnie czasu? ale nie umiem...
kurwa... nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić... a Patryk mi tego nie ułatwia, załozył że się nie zmieni i chuj. I pozostawił mi decyzje... jest mi zajebiście ciężko... pierdolone dorosłe życie....

noc

2010-10-17 @ 16:04 in Kategoria główna

siedziała na łóżku... płakała... czuła ogromny, wewnętrzny strach przed światem i przyszłością... nikt nie słyszał... tylko ona wiedziała jak bardzo boli... jak bardzo rozdziera serce!
czuła, że traci coś i kogoś, kogo bardzo kocha. I tak bardzo nie widziała co ma robic... milczec i czekac z nadzieją, że bedzie lepiej? 
teraz idzie przez las, myśli o Nim i wie, że jest daleko, jak bardzo jej Go brakuje... łzy lecą po policzku i nie da się ich zatrzymac! tak samo jak nie da sie zatrzymac tych pięknych, wspólnie spędzonych chwil.
Ona kocha... a On? już długo jej tego nie mówił, kiedys powtarzał to tak często a teraz jedyne zdawkowe "ja Ciebie też"
milczy... jak ta cisza niszczy! Nienawidzie jej! Chce się coś zrobic, tylko co? wymiotuje słowami "będzie dobrze"!
miało byc ciężko ale nie spodziewała się, że aż tak... miała byc tęsknota ale nie spodziewała się,że aż taka...

wypadek

2010-10-14 @ 17:04 in Kategoria główna

Patryka potrącił samochód, chyba wczoraj w nocy... bo jego brat do mnie dzwonił ale nie odebrałam bo spałam. Dzisiaj dostałam sms'a od Patryka, zadzwoniłam od razu. teraz leży w domu, mówi że nic mu nie jest, że jest tylko poobijany, ma pęknięte dwa zęby i leży w kołnierzu- no nie wiem czy to jest takie "nic sie nie stało". przestraszyłam się. W sobotę do Niego pojadę. muszę tylko załatwic sobie transport na pociąg bo ode mnie nie jeżdżą żadne autobusy w sobotę o 8 rano. a moją corsą nie pojadę bo się zepsuła... lipa trochę, kasy tez nie mam za bardzo ale coś wyskrobię, muszę.
Na korki miałam dzisiaj iśc ale nie idę, nie skupiłabym się. Chciałam jechac jutro ale nie wkręce nic mamie, bo u sis nie mogę spac, jej teściowe wrócili. inaczej może bym na noc została do soboty u Patryka. I tak pewnie mama będzie jęczec mi że mam wrócic w sobotę szybciej, bo zebym po ciemku nie wrcała i takie tam. Ale nie wrócę, 6 tygodni Go nie widziałam i na pewno nie bede wracała tak jak pasuje mamie. Nawet jeśli miałaby byc na mnie zła.
wszystko układa się nie po mojej myśli... i zawsze musi byc coś jak Patryk ma przyjechac, a to nie mógł bo pracował, potem był chory, potem ja jechałam na wesele a teraz to. 

:\

2010-09-27 @ 08:17 in Kategoria główna

chrzani się... nawet nie chce mi się płakać... nie wiem co mam robić, znowu nie mam ochot na nic... a to wszystko przez mężczynę, którego kocham a ja jego już chyba nie interesuje. Niby pisze że kocha że tęskni, ale co z tego skoro nie przyjeżdza i milczy? i co ja mam zrobic? rozmawiałam juz. nie chce zeby sie skończyło. a teraz juz wgl nie wiem jak to bedzie, wyjechał do bydgoszczy... boję się... i nikt nie umie mi pomóc...

2 miesiące

2010-09-15 @ 18:33 in Kategoria główna

minęło w sobotę, dzisiaj ma urodziny :) tęsknie za Nim. byłam u Patryka w sobotę, a przed przyjazdem nie widzieliśmy sie 4 tygodnie... kawał czasu... byłam w poznaniu.
naprawdę GO kocham ale wkurza mnie to że sprawia wrażenie jakby w ogóle nie interesowało Go to co robię, jak się czuję i wgl. jak się widzimy to jest po prostu bosko, ale jak nie to cisza... no ok jest zapracowany, rozumiem, bo ma gospodarstwo i pomaga jeszcze koledze ale co ze mną? Na prawdę sie staram zeby wszystko było ok, nie kłócę się z Patrykiem, staram się. kupiłam mu starter, załatwiłam telefon, jezdzę do chojnic kiedy On nie może do mnie... ale juz powoli nie mam kasy i co dalej? stasznie mi ciężko, kiedy Jego nie ma przy mnie albo jak pomyślę ile muszę czekac zeby się z NIm zobaczyc, Jemu tez jest cięzko, wiem o tym. jak nie mieliśmy sie spotkac po 4 tygodniach to głos mu się łamał.
 ja to bym tylko chciała zeby więcej ze mną rozmawiał, mówiłam mu o tym, 2 dni sie odzywał, potem znowu zapracowany. Nie chce tego zakończyc i na pewno nie zakończę. Jest dla mnie zbyt ważny. poza tym nie mam powodów. najgorzej bedze jak wyjedzie na studia do bydgoszczy... nie bedzie wracał co tydzień do domu... boję się tego wyjazdu... cholernie się boję... czasem chce mi się ryczec, czemu? bo nie mam Go tyle ile bym chciała, no ale wiedzieliśmy oboje na co się decydujemy będąc razem. nie żałuję. jak mam chwilę zwątpienia to pociesza sie myślą że dam radę, inni też dają. Nikt nie mówił że bedzie łatwo.
Miłośc to nie tylko trzymanie się za ręcę i wieczne szczęście. Czasem są też problemy. ALe  DAM radę. :) nigdy jeszcze nie powiedziałam mężczyźnie że go kocham, Patryk jest pierwszy i wiem że to jest prawdziwe uczucie.

obiecałam

2010-07-26 @ 20:44 in Kategoria główna

obiecałam że napisze o Patryku może :P no i dotrzymuję słowa :) jesteśmy razem, cieszę się bardzo, chyba nareszcie znalazłam faceta takiego jakiego chciałam :) był u mnie w niedziele tydzień temu, był zajebiście, nie da sie tego opisać... <rozmarzona> chyba się zakochałam... strasznie tęsknie za Nim, chciałabym się przytulić. Jutro do Niego jade, taki suprajs chce zrobić :) kilka godzin ale zawsze coś :) nie moge się doczekać aż sie wtule w mojego Patryka :)

streszczenie

2010-07-04 @ 00:09 in Kategoria główna

wróciłam z truskawek, kase zarobiłam, opaliłam sie i jest suuuuper. Myślałam że mało zarobie a tu proszę 1200 zł wpadło :)
poznałam kilku fajnych kolesi, małolaty ale bardzo sympatyczni. No i jest Patryk ale o Nim to na razie niepiszę bo nie ma o czym. Może później :)
jak się zapawiadają moje wakacje?? a no nijak. dlaczego? bo całe wakacje będę pilnowała mojej siostrzenicy, niby fajnie ale wiecie mam być u Kasi a to jest taka mała wioska, nikogo nie znam i na dodatek siedze całe dnie w domu, gdzie u mnie pewnie bym siedziała na dworzu a wieczorami gdzies łaziła z dziewczynami. nie mówię że nie chce się zająć Julią ale jednak mam ostatnie wakacje i muszę z nich zrezygnować. Miałam teraz jechać w góry na prawie 2 tyg... no ale nie mogę, bo nie ma kto się zająć małą. jakoś to będzie :) jestem zmęczona już. ale czekam bo Pat miał wbić na gg. pewnie zaraz wymiękne i napisze mu esa ze ide w kimę. :) to dobranoc, dużo nie napisałam :P sija ;]

dzień kolejny

2010-06-12 @ 23:27 in Kategoria główna

godzina 23.27 późno co? jestem zmęczona pewnie zaraz pójdę spać, miałam dzisiaj dość intensywny dzień :) z dzieciakami w multikinie i aqua parku, fajnie było ;]
jak weszliśmy do multi przypomniało mi się jak byłam tam z Marcinem... :) tak to je :P
mężczyźni, są, a potem ich nie ma. no ale kobiety to samo. jedne szmaty drugie zajebiste laski. Faceci nie są az takimi świniami, zależy który, czyż nie? Zależy jak się trafi... czasem się nie trafia i jest dupa :)
w poniedziałek jadę wreszcie na truskawki, jakaś kasa bedzie. nawet się cieszę ale wolałabym znaleść jakąś inną pracę, ale nikt mnie nie przyjmie za takie pieniądze na 2 tygodnie niecałe.
weź ktoś mnie przytul co? tak jakoś bym się przytuliła :) Damian to juz całkiem mnie zlewa, chociaz nie, ostatnio pisał czy żyje. miło sie zrobiło. to mój przyjaciel, który ma mnie w dupie za każdym razem jak jest mu dobrze i wszystko sie układa... cholernie to boli... ale co tam, tak to jest, kogoś się kocha, poświęca czas i nie ma nic za to. Nie zebym cos od niego chciała, bo nie chce, tylko żeby troszeczkę się mną interesował. chociaż to też jest głupie myślenie z mojej strony, Ma dziewczynę to  jak może się mną interesować? hm... właściwie nie logiczne to o co mam do niego żal. kurwa.
wydaje mi się że za bardzo chce mieć kogoś i dlatego mi się nie udaje, boję się samotności... to takie głupie. nie ejstem zdołowana tylko tak jakoś mi się na wnioski zebrało :) ogólnie jest ok, wakacje już mam :P i jest zajebiście :D

:)

2010-05-31 @ 18:45 in Kategoria główna

znowu długo mnie nie było... bo nie ma co opowiadać ;] jest ok :) tzn nic nowego, skończyłam w piątek praktyki, teraz znów szkoła. tak mi się nie cialchce że szok... chciałam jechac na truskawki teraz od 1 czerwca... no ale pogoda mi pokrzyzowała plany... kurde...
zaczęłam popalać fajki... nie dobrze... z kim przystajesz takim się stajesz no nie? taka patologia we mnie weszła, że szok, palę, jaram i piję... ale kontroluję to, już dostałam zje.by od kolegi za to ;] jakby rodzice się skumali co robię to bym miała przeje.bane...
teraz musze kombinowac skad kasę wziąć, bo jest mi potrzebna a od rodziców nie będę ciągnęła... sami nie mają bo ostatnio mieli wydatki, to samochód nowy to remont łazienek. Kasa była, kasy nie ma. a jak już mówimy o samochodzie to dostałam od wujka malucha za free :D już się w nim zakochałam :) niby tylko maluch a jak cieszy, wreszcie mam swoje auto, tylko muszę kombinowac kase na bene, bo tata płaci rachunki za moją furę hihi :)
zawsze lepsze to niż nic no nie? :) ja tam jestem zadowolona no i taka oryginalna, inni mają golfy i inne a ja maluszka :P
a tak to po staremu :)
 to do kiedyś tam :* ciao :)

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.