Załóż bloga Zaloguj się



search
calendar
« Grudzień 2017 »
Nd Pn Wt Śr Cz Pt Sb
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
ostatnio...
Kategorie
Linki
archiwum
Tagi
Syndicate
Credits
LifeType IE7 XHTML CSS Firefox

wyidealizowane

2010-04-25 @ 19:22 in Kategoria główna

z nudów przeczytałam kolejne romansidło... w każdej książce kobieta i mężczyzna sa idealni, Ona jak bogini, On jak bóg... i są tacy pospolici... no i ta ich miłość... pożądanie, kłopoty a potem wszystko idealnie się układa. Wyidealizowane gówno :) ale fajnie się czyta.


potrzebuję i nie potrzebuję, chce i nie chce, nienawidzę i kocham. Wielki bunt przeciwko samotności, chrzań się! ale się nie odchrzania, ciągle jest i nie chce ustąpić... Czasem jest zajebiście, potem znowu nic. Nie ma nikogo, pojawia się a potem znika. Mętlik w głowie, zastanów się przyjacielu! Zastanów się czego chcesz?! Nienawidzę Cię ale nie mogę bez Ciebie żyć! Zrób cos do cholery!

zdane

2010-04-06 @ 10:33 in Kategoria główna

miałam napisać zaraz po egzaminie, no ale jakoś tak wyszło, że nie napisałam... a egzamin ZDAŁAM! nie macie pojęcia jaki miałam banan na twarzy jak egzaminator mi powiedział, że "egzamin ukończony pozytywnie". Taka radość, że nie da się tego opisać.
prawko odbieram jutro, mam nadzieję, że już będzie. 
dostałam zapalenia ucha wewnetrzenego, szok jak boli. aż się w nocy się zbudziłam. no ale nic, na głupotę nie ma rady, zasnatawiałam się od czego to może być i po krótkim prezanalizowaniu dnia, stwierdziłam, że jak umyłam głowę to wyszłam na dwór koc wytrzepać i miałam trochę wody w uchu i mnie przewiało. fest co?
mam nadzieję, że mi do jutra przejdzie, bo jak będę wyglądała z watą w uchu? śmiesznie :)
a tak to nic się nie dzieje, nudy i WIOSNA :)

oczekiwanie

2010-03-23 @ 20:08 in Kategoria główna

Jutro mam egzamin z prawa jazdy... na 9.30... trochę się denerwuję, bardzo chciałabym zdać, z resztą jak wszyscy :) może mi się uda, poza tym nic nowego. Jeszcze ten tydzień i wolne, przyjdą święta, potem miną i WIOSNA :)
mój melancholijny nastrój chyba minął, tak przynajmniej mi się wydaje, pewnie to dzięki temu, że jest cieplej, jest więcej słońca...

to do jutra...

poczekam

2010-02-26 @ 20:34 in Kategoria główna

o 17 wróciłam ze szkolenia... świetnie było...
znam M. od dawna... jak Go pierwszy raz zobaczyłam to od razu mi się spodobał, sprawiał wrażenie, jakby nie chciał dać się poznać... tajemniczy, niedostępny... po prostu interesujący...
był na szkoleniu, śmiechy hihy wiadomo :)
oglądaliśmy film kiedy zaczął mnie szturać, tak dla zabawy. Potem zaczął głaskać moje dłonie... trzymał moją rękę w swojej, a kiedy czuł że ją uwalniam, trzymał mocniej nie chcąc puścić... 
niby nic takiego nie robił... ale jak sie nie ma długo faceta to taki właśnie gest jest niesamowity, niedoopisania... nie robię sobie nadziei... może taka małą.
teraz chciałabym siedzieć z Nim i zeby mnie tak trzymał... niektórzy pomyślą, że podniecam się takim czymś jakby niewiadomo co to było... tylko że tak strasznie mi tego brakowało... żeby ktoś wziął mnie za rękę i w tak prostym geście okazał taką czułość... no ale to poczatek... nie znam Go z tej poważnej strony... nie mam pojęcia jak mnie odbiera, jak powinnam odbierać jego gesty... i to jest najgorsze... bo nie chciałabym narobić sobie samej nadziei... a tak bardzo bym chciała żeby wyszło... a przecież nie powiem i nie zapytam ni z gruchy ni z pietruchy o co mu chodzi... a może źle odbieram jego znaki? nie chce M. po prostu spłoszyć swoimi marzeniami jak na razie...
niesamowicie mi Go teraz brakuje... ale się cieszę, że było tak zajebiście :)

poczekam...

18:24

2010-02-07 @ 18:24 in Kategoria główna

książki na stole, tyle do zrobienia... może zrobię, może nie... jutro znowu tydzień od nowa... znowu trzeba wstać, wyjść a potem wrócić i pójść spać... czy to ma sens?? nie narzekam. mówię jaka jest prawda. Każdy do okoła mówi, że jest mu źle, czegoś mu brak. Czy należę do tej grupy? cholera chyba tak. Ale tylko wtedy jak jestem sama...
Nie mogę znieść tej nudy w moim życiu... cholernej nudy, która mnie ogranicza. I jak na razie nie umiem tego zmienić.
To przejściowe prawda??
Jestem samowystarczalna, zawsze daję radę sama. Jestem odważna, silna psychicznie, nie zależna. Tak jest dobrze... nikt nie mówi mi co mam robić, z kim spotykać. Decyduję sama o sobie.

byłam dziś w Kościele... zdałam sobie sprawę, że nie jest mi potrzebny... bluźnię?? możliwe. ale w niczym mi nie pomaga... i mówię to ja, która kiedyś mówiła codziennie różaniec i chodziła do Kościoła bo chciała i tego potrzebowała, a teraz pytam co się stało?? ktoś mi odpowie?? Nie. Bo nikt nie zna odpowiedzi... ja też nie. Kurde... i jestem jak połowa społeczeństwa, która w nic nie wierzy... nie szydzę z wiary, mam szacunek do religii ale zaczynam wątpić...
" Boże, jeśli jesteś, pomóż mi znów uwierzyć..."

8:56

2010-02-01 @ 08:56 in Kategoria główna

jest godzina 8:56 co ja tu robię?? nie mam na razie nic roboty... o 10.35 zaczynam zajęcia. Nie chce mi się na nie iść ale muszę. Na dworze pada śnieg i jest zimno... nareszcie prawidziwa zima no nie?
Mam tyle do zrobienia a nie robię nic... nie umiem wziąć się w garść, wszystko na ostatnią minutę a potem boję się, że nie zdążę z tym, czy z tamtym. Kurde. Najlepiej bym wszystko rzuciła w cholerę i wyjechała gdzieś, zmieniła środowisko, poznała kogos nowego... a nie ciągła rutyna... życia bywa nudne, a ja nie umiem sobie zrobić z niego rozrywki.
Codziennie budzę sie z myślą "ja pier.dole znowu trzeba wstać". To nie dobrze, chodzę niedospana, ciągle gdzieś spóźniona... i tak cały czas, bez celu i nadchnienia by robić cokolwiek... już luty... i co z tego? czas mija i nikt go nie zatrzyma, a szkoda. No cóż takie życie... ale będzie dobrze, w końcu będzie dobrze :)

taaa....

2010-01-10 @ 21:30 in Kategoria główna

i po weekendzie... jak zwykle nic nie zrobiałam, kompletnie nic... a miałam takie plany... taaa....
szalona wczorajsza noc :) śnieg padał, zawiewało jak cholera a mi zachciało się przyjacielowi składać życzenia urodzinowe o północy :) mieszka 2 km ode mnie... wpadłam na pomysł, że będę pierwsza w jego urodziny z życzeniami i poszłam, chyba się udało. :) wracając do domu modliłam się żeby tylko drzwi od balkonu sie nie otorzyły i śnieg nie napadał do pokoju... wymknęłam się z domu :) nienormalny pomysł?? wiem, ale co tam ;] Przyjaciel... hm... głupia ja :)

sylwester...

2009-12-28 @ 17:08 in Kategoria główna

gdzie go spędzę??  u babci jak co roku... miałam jechać z niejakim wspomnianym już Dawidem do Gdańska na Długą, ale nie jadę. dlaczego?? bo jedzie jakaś jego koleżanka i pewnie ktos jeszcze, a ja nie lubię w obcym towarzystwie, będę siedziała jak taka przymulona... z dziewczynami nigdzie nie idę, bo tez idą w takie towarzystwo dla mnie mało znane i taka kicha...
czyli sylw to standard... NUDA!!! cholera...

...

2009-12-27 @ 18:06 in Kategoria główna

długo mnie tu nie było... czemu?? bo właściwie nie mam o czym opowiadać... non stop to samo. Chociaż jedno się wydarzyło. Zostałam Wolontariuszem Roku 2009 :D jestem z tego powodu bardzo, bardzo szczęśliwa, jest w końcu z czego :)
ostatnio dołączył do nas nowy człowiek, sympatyczny, przystojny :) no ale to tyle o Nim.
w szkole jak to w szkole raz lepiej raz gorzej, święta minęły, jeszcze tylko Sylwester i zaś rok od nowa. Jejku jak to szybko leci. Julia nie długo będzie miała roczek, a jeszcze nie dawno była taka malutka... szok. starzejemy się ludzie.
trzeba by zrobić bilans roku... jakieś postanowienia na nowy...
Fajnie by było jakby w końcu jakieś zmiany nastapiły, no ale nie myślę o tym, nie mam czasu, staram się nie mieć czasu, bo po co?? Jest ok na razie. :)


 

i ułożyło się

2009-11-08 @ 09:11 in Kategoria główna

poszłam za rozumem... ostatnio bardzo dużo myślałam, minął przeszło miesiąc a ja cały czas tęskniłam, chciałam napisac ale wdzierała się myśl, że to i tak nic nie da. Z własnej głupoty straciłam coś bardzo pięknego...
Jak się dużo myśli na ten temat to w końcu się dochodzi do jakichś wniosków. Ja też doszłam... Na początku tęskniłam za tymi zajebistymi chwilami spędzonymi razem ale potem... ogólnie za facetem, nie za Nim, brakowało mi przytulenia, pocałowania. Teraz też mi brakuje ale mniej, zdałam sobie sprawę, że nie będzie tak jak kiedyś. jestem suką?? wiem o tym, bo jak można przestac tęsknic za facetem, którego się chyba kochało. A może moje zachowanie świadczy o tym, że tak właściwie to nie była miłośc?? Sama nie wiem, no ale nie ma co teraz sie nad tym zastanawiac, nie żałuję i nie będę żałowała nigdy :) zawsze zostanie w moim serduchu i będzie dla mnie ważna osobą, niezależnie od tego jak będzie nasze życie wyglądało :)

...

2009-09-18 @ 18:59 in Kategoria główna

i co z tym zrobic?? z jednej strony serce, z drugiej rozum... czego posłuchac?? każde mówi co innego... rozum: to nie ma sensu, serce: idź, walcz, może się uda...
Kiedy się wie, że to nie wypali, traci się nadzieje i poddaje. Dlaczego choc raz nie może się wszystko poukladac tak jak powinno?? hm... a może rzeczywiście tak nie ma byc??
szkoda że nie da się zresetowac świata...
tyle pytań a tak mało odpowiedzi...

nieznajomy

2009-06-09 @ 19:19 in Kategoria główna

Kochany nieznajomy,

Piszę do Ciebie, bo wiem że gdzieś tam jesteś. Może gdzieś daleko, ale ja na Ciebie cały czas czekam...
Chciałabym żebyś kiedyś stanął w moich drzwiach, rozłożył ramiona, mocno przytulił i powiedział jak bardzo jestem dla Ciebie ważna i że nigdy mnie nie zostawisz.
Chce żebys mnie kochał tak jak ja będę kochała Ciebie, pomimo twoich wad... będę kochała Twoje usta, oczy, Twój uśmiech, to w jaki sposób do mnie mówisz...
Będę przy Tobie jeśli będziesz tego potrzebował, będę Ci pomagac jeśli będę umiała, będę twoim Aniołem Stróżem jeśli mi pozwolisz...
Chce byc dla Ciebie kimś wyjątkowym...
zawsze będę na Ciebie czekała... tylko przyjdź, pokochaj mnie taką jaką jestem, pozwól mi byc sobą.
Bądź ze mną i po prostu mnie kochaj, bo tak bardzo Cie potrzebuję Kiss

                                                                                        

                                                                                        Daruchna

uczucie

2009-05-24 @ 21:11 in Kategoria główna

czy warto ryzykowac przyjaźń dla młodzieńczego uczucia??
czy warto ryzykowac, usłyszenie raniących słów dla młodzieńczego uczucia?? 
czy warto cierpiec dla, może nie odwzajemnionego, młodzieńczego uczucia??
czy warto czekac aż może coś się zmieni i może się ułoży??
samo to się chyba nic nie układa... trzeba samemu sobie ułożyc...

kolejny głupi dylemat czyż nie?? zawracanie sobie głowy takimi pierdołami jak pseudo"miłosc"
czasem wtyd mi za swoje uczucia, czuje że to jest głupie... i nie powinno tego byc, wtedy uciekam od tego, udaje się ale tylko na jakiś czas. 
no ale nic tego kwiatu jest pół światu Smile 
ile można zajmowac się sobą, są też inni Smile 



życie

2009-05-21 @ 17:51 in Kategoria główna

tak sobie dzisiaj myślałam o tym życiu... po co się żyje?? nie wiem...
jedni tłumaczą sobie, że urodzili się, bo mają jakiś cel do spełnienia, jakąś misję od Boga...
ale to się tyczy wierzących... a co z resztą?
a jeśli ktos nie ma tego celu?? to co?? żyje bez sensu?? nonsens. Przecież tak nie może byc.
tak jakoś dziwnie jest, człowiek się urodzi, pamięta wszystko od 4-5 roku życia, powoli dorasta, uczy się, pracuje, starzeje... cały czas musi się martwic o przyszłośc, jak nie swoją to swoich dzieci, goni za karierą, pieniedzmi. Niektórzy dorabiają się milionów, żyją w luksusie, wszystko i wszystkich mają gdzieś, inni klepią taką biedę, że nie ma co do garnka włożyc, gdzie tu sprawiedliwośc?? NIE MA
Człowiek uczy się całe  życie, męczy się, zarabia te głupie pieniądze, bo inaczej nie mógłby funcjonowac a potem i tak umiera... i taki jest koniec.
Hm... no ale można też spojrzec na to z innej, tej lepszej strony a mianowicie ile wspaniałych rzeczy spotyka nas za życia. No tak zależy jak kto patrzy na to... dla nie których to pasmo udręk, dla innych wielka radośc.

         

       ...ŻYCIE TO JEDNA, WIELKA TAJEMNICA...

marzenia

2009-05-18 @ 19:09 in Kategoria główna

marzenia... hm... myśli nie realne lub takie na które trzeba bardzo długo czekac aby sie spełniły, niektóre zależą od nas, inne przychodzą w czasie, kiedy się tego nie spodziewamy, a jeszcze inne w ogóle się nie spełniają, a My mamy je w głowie i nie możemy się ich pozbyc... dlaczego?? bo są nam potrzebne żeby życ, bo fajnie jest miec marzenia, chociaz takie malutkie... śmieszne a jednak taka jest chyba prawda, czyż nie??
kiedy się marzy świat wydaje się... hm... właśnie jaki się wydaje?? IDEALNY
mamy wszystko i wszystkich. jesteśmy szczęśliwi, mamy drugą osobę, którą kocha się ponad życie... ale ile można marzyc??  czasem trzeba wrócic do realnego świata, zdjąc sukienkę księżniczki, przestac szukac księcia i życ, życ bez marzeń, wśród pogoni za karierą, wśród ludzi, którzy nie zwracają na siebie uwagi bo nie mają czasu... smutne...
ale kiedy zbliża się noc, wtedy znowu można marzyc i przez kilka chwil życ w idealnym świecie. Czasem marzenia się spełniają... tylko trzeba mocno w nie wierzyc, z całych sił...

 

 

 

 

 

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.